Bardzo trudna do zdobycia, druga część monografi Zdzisława Beksińskiego (1929.02.24. - 2005.02.21.) wydanej na CD w 2004 roku przez Media Service Wydawnictwa Multimedialne.
Część trzecia do tej pory nie ukazała się.
Po prawie trzech latach żmudnych przygotowań druga część monografii Zdzisława Beksińskiego ujrzała światło dzienne. 568 reprodukcji, ponad 26 minut zarejestrowanych kamerą wywiadów i 70 fotokopii artykułów, wycinków prasowych i listów to w skrócie zawartość płyty. "W 72. roku już była wystawa, w której ja byłem znowu w dramatycznej sytuacji finansowej i chciałem coś sprzedać. Wobec tego malowałem wtedy już te swoje metafizyczne, powiedzmy, pejzaże, a w każdym razie zaczynałem od tego. Nagle okazało się, że mogę malować coś, przy czym jest światłocień i perspektywa, że nie potrzebuję się tego wstydzić jako twórca nowoczesny. No bo ja byłem twórcą nowoczesnym. Znałem tych ludzi, powiedzmy, którzy prowadzili galerie sztuki awangardowej i w ogóle byłem jako jeden z tej awangardy. I nagle ten jeden z tej awangardy tak się ześwinił i maluje coś, czego awangarda najbardziej nie znosiła czyli przedstawiające malarstwo." Tak o początkach swego sukcesu opowiada Zdzisław Beksiński. "W latach 70., miało się pewne takie poczucie jakby niezrealizowania do końca możliwości samego artysty. To znaczy wizja bardziej wciągała, aniżeli to, co może powiedzieć malarz." To cytat z rozmowy z Wiesławem Banachem, dyrektorem Muzeum Historycznego w Sanoku. W filmie tym zobaczymy również sanocką galerię prezentującą największą w Polsce kolekcję prac Beksińskiego. "Pierwszy kontakt z Beksińskim był zupełnie przypadkowy. Byliśmy wtedy jeszcze z żoną bardzo skromnymi ludźmi. Ja byłem początkującym asystentem na Uniwersytecie, jeszcze nie byłem adwokatem. I w czasie wspólnych wakacji w Polsce, będąc w Łodzi, przechadzając się po ulicy Piotrkowskiej, wdepnęliśmy do BWA. Tam zobaczyliśmy wystawę, która rzeczywiście nami wstrząsnęła i ogromne wrażenie na nas zrobiła. Wystawa tego właśnie pana Beksińskiego, którego nazwiska wtedy nie znaliśmy." Piotr Dmochowski, kolekcjoner sztuki opowiada o swoim pierwszym spotkaniu z artystą, pierwszym nabytym obrazie i pierwszej wystawie którą zorganizował Beksińskiemu w 1985 roku w Paryżu. Niewątpliwie atrakcyjnym dopełnieniem informacji o artyście jest zbiór 71 fotokopii wywiadów i publikacji prasowych. Kolekcję tę jak również wszystkie reprodukcje obrazów udostępnił nam Piotr Dmochowski.
Cena (do negocjacji) + koszty przesyłki.
Płatność tylko i wyłącznie przelewem na konto w P.K.O. B.P. Inteligo przed wysyłką.
Nie ma możliwości odbioru osobistego.
Ze względu na brak czasu kontakt tylko i wyłącznie przez:
tel.: +48 601 39-58-63 (nie odpisuję na SMS'y)
Gadu Gadu: 4747526
=================== ====
Ogłoszenie cały czas jest aktualne. !!!
=======================