Kotka miała być u mnie tylko na czas po zabiegu sterylizacji, ale tak chwyciła nas za serca, że przebywa u nas na domu tymczasowym do dziś. Okazało się, że koteczka ma źle zrośniętą, krzywą łapkę. Złamanie jest stare i weterynarze mówią, że zrośnięcie to cud. Stwierdzili, że nie ma sensu łamać na nowo łapki, bo efekt może być wręcz żaden. Dlatego najlepiej byłoby, gdyby kotka trafiła do domu niewychodzącego, ew. z wyprowadzaniem na szelkach. Kotka jest cudowna. Akceptuje koty, a wręcz je uwielbia i byłoby super, gdyby znalazła dom, gdzie jest już inny kot. Psiaków na początku trochę się boi, ale potem jest dobrze. Kicia jest cudowna: ma dużą, okrągłą główkę i wielkie, bursztynowe oczka, a do tego 2 śmieszna kropeczki na pyszczku. Jest bardzo spokojna i kochana. Ma około 3-4 lata. Potrafi korzystać z kuwety a przed adopcją zostanie odrobaczona i odpchlona. Wiem, że zdjęcia są kiepskie, ale czy tak naprawdę liczy się wygląd ? :( Przebywa w Darłowie, ale dowieziemy, jeśli znajdzie się dla niej wspaniały dom :( Obowiązuje wizyta i umowa adopcyjna. TO NIC STRASZNEGO !