Wiera na pewno miała swój dom, w którym czuła się bezpieczna i który miał być tym domem na zawsze. Jednak opiekun, któremu kotka ufała, pozbawił Wierę poczucia bezpieczeństwa. Koteczka została porzucona na ulicy. Przez kilka dni dobrzy ludzie dokarmiali ją, a ona ufnie podbiegała do każdego kto tylko okazał jej odrobinę zainteresowania, w nadziei że skończy się jej tułaczka i znowu poczuje się bezpiecznie i nie będzie musiała marznąć ani spać w krzakach. Wiera trafiła do domu tymczasowego i teraz czeka na swoją nową rodzinę. Nie straciła nic ze swojej ufności, jest bardzo przyjazna, sama zabiega o uwagę każdej osoby, która pojawia się w domu. Wzorowo zachowuje się w mieszkaniu, bardzo lubi psy, w stosunku do kotów zachowuje dystans, ale nie okazuje agresji. Cieszy się z każdej chwili poświęcanej jej uwagi, pięknie mruczy, chętnie się bawi. Jest odrobaczona, bez problemu korzysta z kuwety.