Bruno, wcześniej Rex - cudny, czekoladowy doberman miał zostać uśpiony, bo jego właściciel nie ma już siły się nim opiekować. To starszy, ponad 80-cio letni meżczyzna, który sam już potrzebuje pomocy - nijak nie było rozsądne w jego wieku wzięcie szczeniaka, i to jeszcze takiej rasy, ale.. wtedy zabrakło rozsądku, teraz zabrakło sił.
Bruno-Rex życie spędził w kojcu, niewiele z niego wychodził, bo sikał na drzewka w ogrodzie. Mimo to nie stał się psem agresywnym, pokornie znosił zamknięcie, izolację i brak ruchu. Jedzenia mu nie brakowało - sądzę, że jego właściciel opiekował się Bruem najlepiej jak umiał.
Kiedy jednak doszedł do wniosku, że nie ma już siły dla psa, zabrał go do weterynarza aby uśpić - weterynarz odmówił jednak uśpienia i skontaktował właściciela psa z Małgorzatą Tychowską, działaczką OTOZ Animals w Lublińcu.
A potem zdarzył się cud - zadzwonił człowiek chcący adoptować Bruna. W ciemno - jaki będzie, takiego pokocha. Dom został sprawdzony tzw wizytą przedadopcyjną - rodzina okazała się fantastyczna, ma doświadczenie z psami, świetne warunki i odpowiednie nastawienie... Niestety Bruno stracił ten cudowny dom. Powodem tego jest agresja Bruna w stosunku do innych zwierząt - na spacerach rzuca się on na każdego napotkanego psa, a ponieważ jest dużym, silnym psem jest to dla właścicieli problem nie do przeskoczenia.
Szukamy dla Bruna nowego domu, najlepiej domu z ogrodem lub na uboczu, gdzie nie będzie musiał na każdym spacerze mijać kilku psów. Jednocześnie z powrotem do nas Bruno rozpoczął zajęcia szkoleniowe - jesteśmy przekonani, że i ten problem uda się rozwiązać i wyciszyć agresję Bruna.
NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCHY ANI DO KOJCÓW, Z KTÓRYCH NIGDY NIE BĘDĄ WYPUSZCZANE!
Fundacja Grey Animals
Osoba kontaktowa: Marta Grunt
Miejscowość: Sierosławice koło Byczyny
Kod pocztowy: 46-220
Adres: fundacja@greyanimals.org
Telefon: 500-16-25-35
Drugi telefon: 506-935-278
Strona WWW: greyanimals.org/